Wiedza, którą stosujemy u siebie.
Piszemy o tym, co realnie zapełnia grafik: widoczności w mapach, odbieranych telefonach, stronie, która domyka, i granicach prawa reklamy. Bez lania wody.
Dla kogo piszemy
Najpierw sprawdź, czy problem jest tam, gdzie myślisz.
Większość tekstów o marketingu dla gabinetów kończy się na „prowadź social media i bądź aktywny". My piszemy o rzeczach, które da się sprawdzić w tygodniu: czy wychodzisz w mapach, czy ktoś odbiera telefon w godzinach zabiegowych, czy pacjent umie się zapisać bez dzwonienia i czy twoja strona odpowiada na cztery pytania, które on naprawdę ma.
Kolejność ma tu większe znaczenie niż narzędzia. Reklama skierowana na numer, którego nikt nie odbiera, to spalony budżet. Świetna strona bez uporządkowanej wizytówki Google nie pomoże w wynikach „w pobliżu". Dlatego każdy poradnik mówi wprost, od czego zacząć i kiedy odpuścić.
W tematach medycznych trzymamy się granic. Podmiot leczniczy może informować o zakresie i rodzajach świadczeń, ale treść i forma nie mogą mieć cech reklamy. Piszemy więc o tym, co wolno, a czego nie warto ryzykować, i nie obiecujemy efektów leczenia. To zawęża pole, ale chroni placówkę.
Nie wymyślamy statystyk. Jeśli w tekście jest liczba, to albo wynika z twoich danych, albo mówimy wprost, że trzeba ją u siebie zmierzyć. Sami prowadzimy własne marki w ochronie zdrowia i większość tych rzeczy testowaliśmy na sobie.
Pozyskiwanie pacjentów
Widoczność w Google
Prosić możesz i powinieneś. Kupować, filtrować ani wystawiać sobie samemu — nie. Reszta to kwestia momentu i tego, jak bardzo ułatwisz pacjentowi zadanie.
Wizytówka Google dla gabinetu: jak ją ustawićWizytówka to dziś pierwsza strona twojej placówki. Pacjent ogląda ją częściej niż stronę i zwykle na niej podejmuje decyzję.
Telefony i rejestracja
Pacjent, który nie dodzwoni się do ciebie, nie dzwoni drugi raz. Dzwoni do kolejnego numeru z listy. To najdroższa dziura w placówce i jednocześnie najłatwiejsza do zmierzenia.
Rejestracja online czy telefon: co wybrać w gabinecie?Pytanie zwykle brzmi „co zamiast czego”. Odpowiedź brzmi „co do czego”, bo to dwa różne rodzaje ruchu i każdy z nich obsługuje inny rodzaj pacjenta.
Częste pytania
Nie znalazłeś odpowiedzi? Napisz do nas — odpowiemy konkretnie.
Formularz kontaktowy →Nieregularnie, ale tylko wtedy, gdy mamy do powiedzenia coś, czego sami nie znaleźliśmy w sieci. Wolimy kilka tekstów, które odpowiadają na pytanie do końca, niż wpis co tydzień dla samego wpisu.
Nie. Teksty o reklamie w ochronie zdrowia opisują zasady i praktykę, ale nie zastępują opinii prawnika. Przy wątpliwościach w konkretnej placówce zawsze warto skonsultować materiały z radcą prawnym.
Tak i tak to piszemy: każdy poradnik ma kroki, które da się zrobić bez agencji. Jeśli nie masz na to czasu, te same rzeczy robimy w ramach usług — ale nie jest to warunek korzystania z tekstu.
Od darmowego Prześwietlenia. Dzwonimy do ciebie jako klient, sprawdzamy stronę, wizytówkę i opinie, a raport dostajesz w 48 h. Jeśli wyjdzie, że nic ci nie trzeba, powiemy to wprost.