Na początku października 2026 uruchomiliśmy mGrodzisk.pl. To serwis dla mieszkańców Grodziska Mazowieckiego i okolicznych gmin. Nie robiliśmy go na zlecenie. Jesteśmy stąd i sami go potrzebowaliśmy.

Ekran „Dziś” na komputerze. Pierwsze, co widać, to najbliższy pociąg.
Po co kolejny serwis o mieście
Informacji o Grodzisku nie brakuje. Jest strona urzędu, są lokalne redakcje, każda instytucja ma swoją witrynę i profil na Facebooku. Kłopot w tym, że codzienne sprawy są rozrzucone. Rozkład WKD w jednym miejscu, Koleje Mazowieckie w drugim, harmonogram odpadów w wyszukiwarce gminy, wyłączenia prądu u operatora sieci, awarie wody w zakładzie wodociągów, a wydarzenia osobno w Centrum Kultury, bibliotece i Mediatece.
Założenie było proste: mieszkaniec otwiera jedną stronę i w kilka sekund wie, co go dziś dotyczy. Dlatego ekran główny zaczyna się od pociągu z odliczaniem, pogody, terminu wywozu śmieci z jego ulicy i alertów, a dopiero niżej są wiadomości.
Co jest w środku
Serwis łączy rzeczy użytkowe z informacyjnymi. W części użytkowej są pociągi KM i WKD między Grodziskiem a Warszawą z rozkładem na siedem dni, rower miejski z liczbą wolnych rowerów na najbliższej stacji, harmonogram odpadów po adresie oraz alerty o awariach wody, wyłączeniach prądu, utrudnieniach na kolei i ostrzeżeniach pogodowych. Alerty sprawdzamy co dziesięć minut.
Część informacyjna to wiadomości z 25 źródeł: urzędów sześciu gmin powiatu, policji, straży pożarnej, instytucji kultury, klubów i lokalnych mediów. Do tego kalendarz z blisko 300 nadchodzącymi wydarzeniami, repertuar kin, terminarze i tabele klubów sportowych oraz spis ponad 1300 miejsc i firm z godzinami otwarcia.

Wiadomości ze wszystkich źródeł w jednym strumieniu, z podziałem na tematy.
Decyzje, które miały znaczenie
Najwięcej czasu poszło nie na kod, tylko na ustalenie zasad.
Pierwsza: gdy o tej samej sprawie pisze urząd i lokalna gazeta, w serwisie jest jeden wpis oparty na komunikacie oficjalnym, a gazeta jest przy nim podana jako kolejne źródło. Czytelnik nie dostaje trzech wersji tej samej informacji.
Druga: nie kopiujemy cudzych tekstów. Komunikaty instytucji opracowujemy własnymi słowami i odsyłamy do oryginału. Artykuły mediów dostają tylko krótką zapowiedź i link do wydawcy. Opracowania powstają z pomocą AI i mówimy o tym wprost przy każdym wpisie.
Trzecia: telefon jest pierwszy. Większość ludzi sprawdza pociąg albo wywóz śmieci w biegu, więc każdy ekran projektowaliśmy najpierw na telefon, a przyciski mają rozmiar, w który da się trafić kciukiem.

Na telefonie serwis działa jak aplikacja, z menu na dole ekranu.
Czwarta dotyczy tego, czego nie ma. Nie ma wyskakujących okien, wideo, które startuje samo, ani reklam w modułach użytkowych. Jeśli ktoś sprawdza, kiedy wyłączą mu prąd, nie powinien najpierw zamykać banera.
Jak to działa od strony technicznej
Serwis stoi na Next.js i Payload CMS, a dane trzyma w PostgreSQL na Google Cloud. Źródła zaczytują automaty: wiadomości i alerty co dziesięć minut, wydarzenia co cztery godziny, rozkłady raz na dobę. Każde źródło jest osobnym modułem, więc awaria strony jednego urzędu nie zatrzymuje pozostałych.
Pod wyszukiwarki przygotowaliśmy osobne strony dla sześciu gmin powiatu i dla kategorii miejsc, na przykład aptek w Grodzisku albo kawiarni w Milanówku. Powstają same, gdy w danej gminie są co najmniej trzy miejsca z kategorii. Dzięki temu nie ma pustych stron robionych tylko pod frazę.
Co dalej
W planie są aplikacje na iOS i Androida na tym samym zapleczu oraz powiadomienia o awariach z własnej ulicy. Na razie zbieramy uwagi mieszkańców. Jeśli jesteś z Grodziska albo okolic, wejdź na mGrodzisk.pl, ustaw swój adres i napisz, czego brakuje.
Ten projekt jest też dobrym przykładem tego, jak pracujemy dla klientów. Zaczynamy od pytania, po co człowiek w ogóle otwiera stronę, i dopiero wtedy decydujemy, co na niej będzie.