Reklama gabinetu psychoterapii.
Pacjent szuka psychoterapeuty po cichu, wieczorem, w prywatnym oknie. Ustawiamy reklamę gabinetu psychoterapii tak, żeby ją znalazł, i mierzymy ją z konsultacji, nie z kliknięć.
Dla kogo to jest
Pacjent szuka po cichu.
Reklama gabinetu psychoterapii ma jedną cechę, której nie ma w innych branżach: pacjent nie chce, żeby ktokolwiek wiedział, że szuka. Wpisuje „psycholog + miasto", „psychoterapeuta online", „terapia par + miasto" wieczorem, często w trybie prywatnym, i nie zadzwoni z biura. Reklama, która tego nie rozumie, dostaje kliknięcia i zero zgłoszeń.
W Google Ads dla psychologa i psychoterapeuty stawiamy na frazy z intencją „szukam terapeuty", a nie „co mi jest". Frazy diagnostyczne — objawy, nazwy zaburzeń — wykluczamy: są drogie, przyciągają osoby, które nie szukają jeszcze pomocy, a platformy ograniczają reklamy nawiązujące do stanu zdrowia psychicznego. Osobne grupy dostają nurt terapii, jeśli go podajesz, forma (stacjonarnie, online) i grupa odbiorców (dorośli, młodzież, pary).
Meta Ads w tej branży traktujemy ostrożnie. Regulaminy Google i Meta nie pozwalają targetować odbiorców po stanie zdrowia ani sugerować w kreacji, że reklama wie coś o osobie, która ją widzi. Dlatego w Meta reklamujemy najwyżej ofertę gabinetu na okolicę, bez wchodzenia w tematy zdrowia psychicznego w treści. Przy jednym budżecie mówimy wprost: Google, a Meta dopiero potem, jeśli w ogóle.
Po kliknięciu pacjent nie chce dzwonić. Chce formularza albo zapisu online, który nie wymaga rozmowy, z jasną informacją o cenie, długości sesji, formie i o tym, kto go przyjmie. Landing pod kampanię piszemy w tonie gabinetu, bez obietnic efektów terapii i bez straszenia — przepisy o informowaniu o świadczeniach zdrowotnych obowiązują tu tak samo jak w innych gabinetach.
Pomiar wpinamy dyskretnie: wysłany formularz, zapis online, pierwsza konsultacja. Nie zbieramy w reklamie niczego ponad to, co trzeba do umówienia spotkania, i pracujemy na umowie powierzenia danych. Raport co miesiąc pokazuje koszt jednego zgłoszenia i to, ile z nich zamieniło się w pierwszą sesję. W Prześwietleniu sprawdzamy stronę, formularz i czas odpowiedzi na zgłoszenie — bo pacjent, który czekał dwa dni, już napisał gdzie indziej.
Ta strona opisuje jedną branżę. Jak prowadzimy kampanie w całości — pomiar, budżet, własność kont — opisaliśmy na stronie kampanie Google Ads i Meta Ads. Robimy to też jako reklama google ads i meta dla salonu kosmetycznego oraz reklama google ads dla przychodni i gabinetu lekarskiego. Jeśli szukasz szerzej niż jedna usługa, zobacz marketing dla twojej branży.
Co dostajesz
Konkretny zakres, bez wypełniaczy — bierzemy tylko to, co realnie ruszy twoje wyniki.
Jak wygląda współpraca
Sprawdzamy konto, frazy i to, czy telefon z reklamy ktoś odbiera.
Budżet, frazy lokalne, wykluczenia i cele na start.
Uruchamiamy i pilnujemy pierwszych dni ręcznie.
Tniemy frazy bez wizyt, skalujemy te, które je dają.
Częste pytania
Nie znalazłeś odpowiedzi? Napisz do nas — odpowiemy konkretnie.
Formularz kontaktowy →Tak, w granicach przepisów o informowaniu o świadczeniach zdrowotnych i regulaminów platform. Można informować o zakresie, formie, cenie i dostępności. Nie wolno obiecywać efektów terapii, a Google i Meta dodatkowo ograniczają treści nawiązujące do stanu zdrowia psychicznego odbiorcy.
Google. Pacjent szuka terapeuty sam i po cichu, a w Google trafiasz dokładnie w ten moment. W Meta nie wolno targetować po stanie zdrowia ani sugerować go w kreacji, więc zostaje ogólna oferta gabinetu na okolicę — zwykle nie warta budżetu na start.
Diagnostyczne: objawy, nazwy zaburzeń, „czy mam…". Są drogie, przyciągają osoby na etapie szukania informacji, a nie terapeuty, i podpadają pod ograniczenia platform. Zostają frazy z intencją: „psychoterapeuta + miasto", „psycholog online", „terapia par".
Formularz albo zapis online. Pacjent nie zadzwoni z pracy ani przy rodzinie. Na landingu podajemy cenę, długość sesji, formę i to, kto przyjmuje, żeby zgłoszenie było decyzją, a nie pytaniem.
Można, ale ostrożnie. Frazy „psychoterapia online" mają dużą konkurencję. Lepiej zacząć od kilku miast albo od nurtu i grupy odbiorców, w których jesteś mocny, i rozszerzać, gdy widać koszt jednego zgłoszenia.
Zbieramy minimum potrzebne do umówienia konsultacji i pracujemy na umowie powierzenia danych. W narzędziach reklamowych nie oznaczamy niczego, co mówiłoby o stanie zdrowia. Pomiar dotyczy zdarzenia „wysłano formularz", nie treści zgłoszenia.
Pierwsze zgłoszenia zwykle w ciągu kilku dni. Ocena, które frazy dają pierwszą sesję, a które tylko zgłoszenie, wymaga kilku tygodni. W tej branży ważny jest też czas odpowiedzi na zgłoszenie — sprawdzamy go w Prześwietleniu.
Tak. Zakładamy je na gabinet, masz pełen dostęp, a po zakończeniu współpracy zostaje ci konto z całą historią.