Reklama gabinetu stomatologicznego.
Pacjent z bólem klika pierwszy wynik. Pacjent z implantem porównuje pięć gabinetów przez miesiąc. Ustawiamy reklamę gabinetu stomatologicznego pod oba i rozliczamy ją z umówionych wizyt.
Dla kogo to jest
Ból zęba i implant to dwie różne reklamy.
Reklama gabinetu stomatologicznego ma dwa zupełnie różne rodzaje ruchu. Pierwszy: „dentysta + miasto", „ból zęba", „dentysta na dziś" — pacjent decyduje w kwadrans i dzwoni do pierwszego, który odbierze. Drugi: „implanty cena", „aparat ortodontyczny + miasto", „licówki" — pacjent czyta, porównuje, wraca za tydzień. Jedna kampania nie obsłuży obu, bo mają inną cenę kliknięcia, inny czas decyzji i inną wartość dla gabinetu.
W Google Ads dla dentysty rozdzielamy je od początku. Frazy lokalne i bólowe idą do kampanii z połączeniem z reklamy, z godzinami i adresem w treści. Frazy zabiegowe dostają osobne grupy, osobny landing z cennikiem i osobny budżet — bo tam kliknięcie kosztuje najwięcej, ale jedna umówiona konsultacja implantologiczna zwraca cały miesiąc wydatków. Wykluczamy to, co pali budżet i nie daje wizyt: „dentysta NFZ", „praca", „studia", „za darmo".
Meta Ads w stomatologii działa na dwóch polach: na przypomnienie o przeglądzie dla osób z okolicy i na zabiegi estetyczne, gdzie decyzja dojrzewa tygodniami. Nie używamy tam zdjęć „przed i po" ani obietnic efektu — regulaminy Google i Meta oraz przepisy o informowaniu o świadczeniach zdrowotnych tego zabraniają. Piszemy o zakresie, cenach i dostępności, nie o tym, jaki będzie uśmiech.
Zanim wydamy złotówkę, sprawdzamy, co dzieje się po kliknięciu. Pacjent z bólem, który dzwoni w trakcie zabiegu i słyszy sygnał, idzie do konkurencji dwie ulice dalej. W Prześwietleniu dzwonimy do gabinetu jako pacjent, o różnych porach, i sprawdzamy stronę na telefonie. Bez odebranego telefonu reklama gabinetu to najdroższy sposób na wysyłanie pacjentów gdzie indziej.
Pomiar wpinamy pod to, za co realnie płacisz: telefon z reklamy, rejestracja online, umówiona wizyta. Raport co miesiąc pokazuje koszt jednego zapytania osobno dla ruchu bólowego i zabiegowego, bo mają inną wartość. Konta reklamowe zakładamy na gabinet i zostają twoje razem z całą historią kampanii.
Ta strona opisuje jedną branżę. Jak prowadzimy kampanie w całości — pomiar, budżet, własność kont — opisaliśmy na stronie kampanie Google Ads i Meta Ads. Robimy to też jako reklama google ads i meta dla gabinetu fizjoterapii oraz reklama google ads dla gabinetu psychoterapii. Jeśli szukasz szerzej niż jedna usługa, zobacz marketing dla twojej branży.
Co dostajesz
Konkretny zakres, bez wypełniaczy — bierzemy tylko to, co realnie ruszy twoje wyniki.
Jak wygląda współpraca
Sprawdzamy konto, frazy i to, czy telefon z reklamy ktoś odbiera.
Budżet, frazy lokalne, wykluczenia i cele na start.
Uruchamiamy i pilnujemy pierwszych dni ręcznie.
Tniemy frazy bez wizyt, skalujemy te, które je dają.
Częste pytania
Nie znalazłeś odpowiedzi? Napisz do nas — odpowiemy konkretnie.
Formularz kontaktowy →Zależy od miasta i od tego, co reklamujesz. Frazy bólowe i lokalne są tanie, frazy implantologiczne w dużym mieście należą do najdroższych w Google. Konkret podajemy po Prześwietleniu. Jeśli budżet nie wystarczy na sensowny pomiar, powiemy to zamiast brać zlecenie.
Od Google. Tam trafiasz do pacjenta, który już szuka dentysty albo konkretnego zabiegu. Meta dokładamy przy zabiegach estetycznych i ortodoncji, gdzie decyzja dojrzewa tygodniami, oraz do przypominania o przeglądach osobom z okolicy.
Zwykle tak, ale tylko w osobnej kampanii z własnym landingiem, cennikiem i pomiarem. Jedna umówiona konsultacja potrafi zwrócić miesiąc wydatków. Warunek: strona musi odpowiadać na pytanie o cenę i etapy leczenia, zanim pacjent zadzwoni.
W reklamie w Google i Meta nie — regulaminy platform zabraniają tego dla zabiegów medycznych, a przepisy o informowaniu o świadczeniach zdrowotnych nie pozwalają obiecywać efektów leczenia. Piszemy o zakresie, cenach i dostępności. To ogranicza kreacje, ale chroni konto i gabinet.
Liczymy telefony z reklamy, rejestracje online i — gdy da się wpiąć w system gabinetu — odbyte wizyty. Raport pokazuje koszt jednego zapytania osobno dla ruchu bólowego i zabiegowego, bo mają zupełnie inną wartość.
Najczęstsze powody: frazy bólowe i implantologiczne w jednej kampanii, brak wykluczeń typu „NFZ" i „praca", reklama kierowana na stronę główną. W Prześwietleniu sprawdzamy konto i to, co dzieje się po kliknięciu — bardzo często problem leży w nieodebranym telefonie.
Tak. Szuka rodzic, decyduje po opiniach i po tym, jak gabinet opisuje pierwszą wizytę. Frazy typu „dentysta dla dzieci + miasto" są tańsze niż zabiegowe, a landing musi odpowiadać na lęk rodzica, nie na cennik.
Tak. Zakładamy je na gabinet, masz pełen dostęp, a po zakończeniu współpracy zostaje ci konto z całą historią. Nie zaczynasz od zera u kolejnej agencji.