Marketing dla szkoły dla psów.
Pełne grupy w naborze i kalendarz konsultacji indywidualnych. Strona z terminami, treści, które pokazują metodę, i widoczność w twojej okolicy.
Dla kogo
Opiekun szuka pomocy, gdy problem urósł.
Do behawiorysty dzwoni się, gdy pies ciągnie na smyczy od roku, szczeka na każdego kuriera albo zaczął warczeć na dziecko. Do szkoły dla psów — gdy szczeniak ma osiem tygodni i wszyscy mówią „idź na przedszkole". To dwa różne momenty i dwie różne frazy: „behawiorysta + miasto" i „szkolenie psów + miasto". Marketing dla trenera psów musi łapać oba, osobnymi podstronami.
Zaczynamy od lokalnej widoczności: wizytówka Google z kategorią trenera, obszarem dojazdu, zdjęciami z zajęć i opiniami opiekunów. Opinie w tej branży działają szczególnie mocno, bo opiekun kupuje coś, czego nie umie ocenić z góry — metodę i człowieka. Pomagamy prosić o opinię po zakończonym kursie, kiedy efekt jest widoczny na spacerze.
Strona robi trzy rzeczy. Pokazuje metodę wprost — pozytywne wzmocnienie, bez awersji, jak wygląda pierwsze spotkanie — bo opiekun to sprawdza, zanim zadzwoni. Podaje terminy naborów i cennik: grupy, konsultacje indywidualne, pakiety, dojazd. I ma jeden prosty formularz zgłoszenia, zamiast „zadzwoń", bo trener w trakcie zajęć nie odbiera.
Treść pracuje na frazy, których wizytówka nie złapie: „pies ciągnie na smyczy", „szczeniak gryzie ręce", „lęk separacyjny u psa". Krótkie, rzeczowe wpisy z odpowiedzią na pytanie i informacją, kiedy warto przyjść — bez obiecywania, że każdy problem znika po trzech spotkaniach. Wideo z zajęć robi tu więcej niż tekst i wykorzystujemy je w wizytówce, na stronie i w reklamie.
Reklamę włączamy pod nabory: kampania Meta na okolicę na dwa tygodnie przed startem grupy szczeniaków albo kursu posłuszeństwa. Google Ads pod frazy z intencją — „behawiorysta + miasto" — działa przez cały rok, ale budżet trzymamy mały, bo w większości miast konkurencja jest niewielka, a dobra wizytówka wystarcza.
Pracujemy też z lecznicami weterynaryjnymi, hotelami dla zwierząt i groomerami — polecenia między tymi usługami są w praktyce najtańszym źródłem klientów i pomagamy je ułożyć.
Co robimy dla trenera psów
Bierzemy to, co realnie zapełnia grupy i kalendarz konsultacji.
Jak wygląda współpraca
Sprawdzamy wizytówkę, stronę i ścieżkę zgłoszenia.
Plan pod twoje nabory i kalendarz.
Podstrony, formularz, rytm treści.
Kampanie pod nabory, opinie w czasie.
Częste pytania
Nie znalazłeś odpowiedzi? Napisz do nas — odpowiemy konkretnie.
Formularz kontaktowy →Jedna strona, osobne podstrony. Opiekun szczeniaka szuka „szkolenie psów + miasto", opiekun psa z problemem „behawiorysta + miasto". To różne frazy, różne intencje i różne treści. Strona główna nie złapie obu.
Tak, wprost. Opiekun sprawdza, czy pracujesz bez awersji, zanim zadzwoni. Opis metody i tego, jak wygląda pierwsze spotkanie, filtruje klientów i skraca rozmowy.
Nie polecamy. Piszemy o zakresie, metodzie i o tym, od czego zależy efekt. Obietnice wracają w opiniach, a w tej branży opinia jest głównym źródłem klientów.
Wizytówka bez adresu, z obszarem obsługi. Na stronie podstrony na dzielnice i miejscowości, bo opiekun szuka „trener psów + dzielnica" i „behawiorysta z dojazdem".
Tak, bardziej niż tekst. Krótkie nagranie z zajęć pokazuje metodę lepiej niż akapit o niej. Wykorzystujemy je w wizytówce, na stronie i w reklamie przed naborem.
Meta na okolicę dwa tygodnie przed startem grupy. Google na frazy z intencją przez cały rok, ale z małym budżetem — w większości miast konkurencja jest niewielka i dobra wizytówka robi większość roboty.
Formularz zgłoszenia zamiast „zadzwoń" i szybkie oddzwonienie po zajęciach. Możemy też przejąć odbieranie i wstępny kontakt, a ty oddzwaniasz z konkretem.
Ustalamy po Prześwietleniu — płacisz za realny zakres. U trenera jednoosobowego największą różnicę robi zwykle sama wizytówka z wideo i strona z naborami i formularzem.