Marketing dla medycyny estetycznej.
Pełny grafik konsultacji bez łamania zakazu reklamy. Informacja o zabiegach i cenach, wizytówka, opinie i rejestracja — w granicach, które chronią klinikę.
Dla kogo
Zakaz reklamy to nie zakaz informowania.
Jeśli jesteś podmiotem leczniczym, obowiązuje cię zakaz reklamy. Ale wolno ci informować: o zakresie zabiegów, cenach, kto wykonuje, jak wygląda konsultacja. Marketing dla medycyny estetycznej polega na tym, żeby tę informację zrobić lepiej niż konkurencja — bez zachęt, promocji i obietnic, za które odpowiada klinika, nie agencja.
Pacjentka szuka konkretnie: „medycyna estetyczna + miasto", „botoks + miasto", „wypełniacze cena", „lekarz medycyny estetycznej". Każda z tych fraz potrzebuje własnej podstrony z rzeczowym opisem zabiegu, przebiegiem, przeciwwskazaniami i ceną albo widełkami. Strona główna kliniki nie wygra na wszystkie naraz.
Drugi filtr to kto wykonuje. Pacjentka coraz częściej sprawdza, czy zabieg robi lekarz, czy kosmetolog, i przy jakich zabiegach ma to znaczenie. Pokazujemy zespół z kwalifikacjami, bez superlatywów — samo „lekarz, specjalizacja, lata praktyki" robi więcej niż „najlepsi specjaliści w mieście". Ta uczciwość to również ochrona przed zarzutem reklamy.
Zdjęcia przed i po traktujemy ostrożnie. Regulaminy Google i Meta ograniczają je w reklamie, a prawo ogranicza w komunikacji podmiotu leczniczego. Tam, gdzie można je pokazać — z pisemną zgodą pacjentki, bez retuszu, bez sugestii gwarantowanego efektu — pokazujemy. Tam, gdzie nie można, nie kombinujemy.
Wizytówka Google i opinie są tu głównym źródłem decyzji, bo to jedyny kanał, w którym pacjentka widzi zdanie innych pacjentek. Budujemy proces proszenia o opinię po wizycie kontrolnej, zgodnie z regulaminem. Do tego rejestracja na konsultację online, bo telefon w trakcie zabiegu nie jest odbierany, a pacjentka dzwoni raz.
Pracujemy też z gabinetami kosmetologii, dermatologami i stomatologią — jeśli klinika łączy kilka z tych zakresów, pilnujemy, żeby każdy miał własną, zgodną z jego regułami komunikację.
Co robimy dla medycyny estetycznej
Bierzemy to, co zapełnia grafik konsultacji w granicach prawa.
Jak wygląda współpraca
Sprawdzamy stronę, wizytówkę i to, co może być uznane za reklamę.
Plan pod twoje zabiegi i formę prawną.
Podstrony, zespół, rejestracja, wizytówka.
Pilnujemy opinii, treści i granic.
Częste pytania
Nie znalazłeś odpowiedzi? Napisz do nas — odpowiemy konkretnie.
Formularz kontaktowy →Możesz informować: o zakresie zabiegów, cenach, kwalifikacjach zespołu, sposobie rejestracji. Nie możesz zachęcać, obiecywać efektów ani robić promocji. Tę granicę znamy z praktyki i nie obchodzimy jej, bo ryzyko ponosi klinika.
Zależy od formy prawnej i kanału. W reklamie Google i Meta regulaminy je ograniczają. W komunikacji podmiotu leczniczego mogą być uznane za reklamę. Tam, gdzie można — pisemna zgoda, bez retuszu, bez sugestii gwarantowanego efektu.
Tak, informacja o cenie jest dozwolona i pacjentka jej szuka. Ceny albo widełki z dopiskiem, że ostateczny koszt zależy od konsultacji. Bez „promocji" i „rabatów", jeśli jesteś podmiotem leczniczym.
Wprost: kto wykonuje który zabieg i z jakimi kwalifikacjami. Pacjentka to sprawdza i ufa klinice, która nie ukrywa różnicy. Superlatywów nie używamy.
Z ograniczeniami. Część zabiegów i treści jest w reklamie blokowana lub wymaga certyfikacji, a podmiot leczniczy ma dodatkowe granice. Zwykle więcej daje wizytówka, opinie i podstrony zabiegów niż płatna kampania.
Prośbą po wizycie kontrolnej, kiedy pacjentka widzi efekt i jest spokojna. Nie kupujemy opinii, nie wystawiamy ich sami i nie nagradzamy za wystawienie. Odpowiadamy też na trudne opinie, bez szczegółów zabiegu.
Rejestracja online na konsultację i przejęcie telefonu w godzinach zabiegowych. Pacjentka dzwoni raz — jeśli nikt nie odbierze, dzwoni do kliniki obok.
Ustalamy po Prześwietleniu — płacisz za realny zakres. W wielu klinikach pierwszym krokiem jest uporządkowanie strony pod prawo i podstron zabiegów, zanim wydasz złotówkę na reklamę.