Marketing dla logopedy.
Pełny grafik terapii i rodzice, którzy zostają na cały proces. Widoczność na „logopeda dla dziecka + miasto", strona z formularzem i opinie, które uspokajają.
Dla kogo
Rodzic szuka, dziecko przychodzi.
W logopedii klientem prawie nigdy nie jest pacjent. Jest nim rodzic, który usłyszał w przedszkolu „warto pokazać logopedzie" i wieczorem wpisuje „logopeda dla dziecka + miasto". Albo dorosły po udarze, którego rodzina szuka „neurologopeda + miasto". Marketing dla logopedy musi łapać oba wejścia osobnymi podstronami, bo to zupełnie różne pytania i różny język.
Zaczynamy od wizytówki Google: kategoria logopeda i neurologopeda, godziny popołudniowe, bo rodzic przychodzi po przedszkolu, zdjęcia gabinetu, informacja o wieku dzieci, z którymi pracujesz. Opinie rodziców ważą tu więcej niż wszędzie — rodzic oddaje dziecko obcej osobie i szuka potwierdzenia od innych rodziców. Prosimy o nie po kilku miesiącach terapii, kiedy widać zmianę na co dzień.
Strona odpowiada na to, o co rodzic naprawdę pyta: kiedy iść do logopedy, jak wygląda pierwsza wizyta, ile trwa terapia, ile kosztuje, czy dziecko może się bać. Osobne podstrony pod problemy — opóźniony rozwój mowy, seplenienie, jąkanie, terapia po udarze — i pod terapię online, która w logopedii działa i pozwala sięgnąć poza miasto.
Zamiast „zadzwoń" dajemy formularz zgłoszenia z kilkoma pytaniami o wiek i problem, bo logopeda w trakcie zajęć nie odbiera, a rodzic dzwoni wieczorem. Ty oddzwaniasz z konkretem, nie z pustą rozmową. Zapisy online w twoim kalendarzu, jeśli prowadzisz stałe terminy.
O efektach piszemy ostrożnie. Nie obiecujemy, że dziecko „zacznie mówić w trzy miesiące" — to nie jest ani uczciwe, ani zgodne z zasadami komunikacji usług zdrowotnych. Piszemy o metodzie, przebiegu terapii, roli rodzica w ćwiczeniach w domu. Treści pod pytania rodziców — „dziecko nie mówi w wieku 2 lat", „kiedy do logopedy" — to najtańszy ruch w tej branży i zbierają frazy latami.
Logopeda rzadko pracuje sam. Pracujemy też z psychologami, fizjoterapeutami i przychodniami — jeśli działasz w poradni albo polecacie się nawzajem, spinamy to w jedną widoczność.
Co robimy dla logopedy
Bierzemy to, co realnie zapełnia grafik i zatrzymuje rodzica na proces.
Jak wygląda współpraca
Sprawdzamy wizytówkę, stronę i ścieżkę zgłoszenia.
Plan pod twój gabinet i grupy pacjentów.
Podstrony, formularz, wizytówka.
Pilnujemy opinii, treści i powrotów.
Częste pytania
Nie znalazłeś odpowiedzi? Napisz do nas — odpowiemy konkretnie.
Formularz kontaktowy →Jedna strona, osobne podstrony. Rodzic szuka „logopeda dla dziecka + miasto", rodzina pacjenta po udarze „neurologopeda + miasto". Inne pytania, inny język, inne frazy.
Formularz z pytaniem o wiek i problem. Logopeda w trakcie zajęć nie odbiera, a rodzic dzwoni wieczorem. Oddzwaniasz z konkretem zamiast zgadywać, o co chodzi.
Nie. Nie obiecujemy efektów terapii — to niezgodne z zasadami komunikacji usług zdrowotnych i wraca w opiniach. Piszemy o metodzie, przebiegu i roli rodzica.
Prośbą po kilku miesiącach terapii, kiedy rodzic widzi zmianę na co dzień, nie po pierwszej wizycie. Z linkiem SMS-em. Nie kupujemy opinii i nie wystawiamy ich sami.
Tak, dostaje osobną podstronę. Pozwala sięgnąć poza miasto i łapie frazę „logopeda online", a części rodziców odpowiada bardziej niż dojazd po przedszkolu.
Tak, pod konkretne pytania: „dziecko nie mówi w wieku 2 lat", „kiedy do logopedy", „seplenienie u 5-latka". Każdy wpis to podstrona zbierająca frazy latami, bez diagnoz i bez zastępowania wizyty.
Każdy specjalista dostaje własną podstronę, a poradnia wspólną wizytówkę. Pilnujemy identycznych danych placówki wszędzie i polecania się nawzajem w treści.
Ustalamy po Prześwietleniu — płacisz za realny zakres. U logopedy jednoosobowego największą różnicę robi zwykle wizytówka z opiniami i strona z formularzem oraz podstronami pod problemy.