Więcej sprzedaży z tego samego ruchu. Szybki sklep, kampanie rozliczane z zamówień i SEO produktowe.
Można przepalić budżet na reklamę i dalej nie sprzedawać, jeśli sklep jest wolny, a karta produktu nie przekonuje. Marketing dla e-commerce patrzy na całość: kampanie rozliczane z zamówień, szybki sklep, czytelne karty produktów i SEO produktowe, które dowozi darmowy ruch.
Konfigurujemy i prowadzimy Google i Meta Ads z pomiarem konwersji, poprawiamy szybkość i koszyk, układamy SEO kategorii i produktów. Co miesiąc widzisz koszt zamówienia i przychód, nie same kliknięcia.
Zaczynamy nie od reklamy, tylko od arytmetyki marży. Jeśli marża na koszyku nie pokrywa kosztu pozyskania, skalowanie kampanii tylko przyspiesza straty. Dlatego najpierw liczymy, ile realnie możesz zapłacić za zamówienie — i czasem kończy się to rekomendacją, żeby najpierw podnieść wartość koszyka, a nie budżet.
Największe rezerwy leżą zwykle w koszyku i checkoucie, nie w reklamie. Wymuszona rejestracja, koszty dostawy ujawnione dopiero w ostatnim kroku i zbyt wiele pól w formularzu to trzy najczęstsze powody porzuceń. Naprawa każdego z nich podnosi sprzedaż z ruchu, za który już zapłaciłeś.
W SEO produktowym pracujemy głównie na kategoriach. To one rankują na frazy z realnym wolumenem, podczas gdy pojedyncze produkty walczą z opisami producenta skopiowanymi przez wszystkich konkurentów. Własny opis kategorii bywa najtańszym źródłem stałego ruchu, jakie ma sklep.
Osobno pilnujemy powracalności. Drugie zamówienie od tego samego klienta kosztuje ułamek pierwszego, a większość sklepów nie robi nic, żeby je wywołać. Baza i uporządkowana komunikacja poposprzedażowa są tańsze niż każdy kolejny procent budżetu reklamowego.
Bierzemy to, co realnie podnosi sprzedaż — nie próżne metryki.
Sprawdzamy sklep, kampanie i ścieżkę zakupu.
Plan pod twoje produkty i marże.
Poprawiamy sklep, kampanie i SEO.
Skalujemy to, co dowozi sprzedaż.
Nie znalazłeś odpowiedzi? Napisz do nas — odpowiemy konkretnie.
Formularz kontaktowy →Tak — Shopify, WooCommerce i inne popularne silniki. Nie namawiamy na migrację, jeśli obecna platforma nie jest realnym wąskim gardłem. Zmiana silnika to koszt i ryzyko, które muszą się czymś uzasadnić.
Dobieramy do marży, nie do wielkości sklepu. Najpierw liczymy, ile możesz zapłacić za zamówienie, żeby nadal zarabiać. Jeśli marża nie pokrywa kosztu pozyskania, powiemy to zamiast skalować kampanię.
Zwykle w koszyku i checkoucie. Wymuszona rejestracja, koszty dostawy ujawnione na końcu i za dużo pól w formularzu odpowiadają za większość porzuceń. Naprawa tego podnosi sprzedaż z ruchu, za który już zapłaciłeś.
Tak. Wpinamy pomiar konwersji i raportujemy koszt zamówienia oraz przychód, nie kliknięcia i zasięgi. Bez poprawnego pomiaru optymalizacja jest zgadywaniem, a algorytm uczy się na złych sygnałach.
Reklama daje sprzedaż od razu, ale kończy się z budżetem. SEO buduje ruch, który zostaje, lecz potrzebuje miesięcy. Przy ograniczonych środkach zwykle zaczynamy od reklamy i równolegle budujemy kategorie.
Do sprzedaży czasem tak, do SEO nie. Ten sam opis ma kilkudziesięciu konkurentów, więc nie wyróżnia cię w wyszukiwarce. Dlatego pracujemy głównie na własnych opisach kategorii, które rankują na frazy z realnym wolumenem.
Progiem darmowej dostawy, sensownymi zestawami i propozycjami uzupełniającymi w koszyku. To zwykle szybsza droga do rentowności niż walka o kolejny procent kosztu kliknięcia.
Ustalamy po diagnozie — płacisz za realny zakres. Jeśli Prześwietlenie pokaże, że problemem jest checkout, a nie kampanie, zaczniemy właśnie od niego.
Wpisz adres firmy, my zrobimy resztę: skan wizytówki, strony i opinii plus jeden testowy telefon. Dostaniesz raport PDF i trzy rzeczy do poprawienia od ręki — nawet bez nas.
Mamy to. Bierzemy firmę pod lupę — raport wraca do 48 h.
Nie poszło. Spróbuj jeszcze raz albo zadzwoń: 534 747 223.
Wolisz pogadać? Zadzwoń: +48 534 747 223